Opcje dostępności

Do czego doprowadzają zakazy UE?

Opublikowano: , aktualizacja: 2023-02-20 przez

Co prawda większość przepisów UE daje się nam weznaki, jednak pewien niedawno ogłoszony będzie poważnym cisem w europejską gospodarkę i zamożność ludzi zamieszkujących stary kontynent.

Najnowsze zakazy UE

Za sprawą kilku wiadomości związanych z zakazem rejestracji pojazdów ze silnikami spalinowymi, kulinarnych nowości po spotkaniu C40 Cities1 i "konieczności" redukcji konsumpcji mięsa, nasunęło mi się parę niestety smutnych refleksji związanych z powyższymi tematami.

Kiedy myślisz, że czasy II wojny światowej, kiedy to najbardziej upadlano człowieka już minęły, to wiedz, że to jeszcze nie koniec.

Od bardzo dawna walczymy z redukcją CO2. Trochę krócej, ale nieco zacieklej walczymy ze "śmiertelnym" wirusem, a niektóre narodowości stają się dosłownie wrogiem militarnym dla siebie.

Mówi się nam, że aby to wszystko chociaż trochę wyprostować, osiągnąć pewien cel, jakiś konsensus, dojść do równowagi, to musimy się trochę poświęcić.

Inputuje się tu w nasz styl życia sugerując, że nie jest on prawidłowy, tak przy okazji kreuje się ten "właściwy", za którym powinniśmy podążać. Cóż w końcu wszystko to tylko sugestie, dla lepszego jutra. Pytanie, tylko czyjego?

  • Nie jedz mięsa, bo podczas jej produkcji produkujemy miliony ton CO22. No…, a co wytwarzają same zwierzęta to już nie wspomnę :)
  • Jedz robaczki, Unia nareszcie wydała zgodę. Lizak z chrząszcza, ciastko z muchy, szkoda tylko że pomysł jest z d..y i to wszytko, za kilkadziesiąt zł za paręnaście gramów3.
  • Autka nu, nu. Bee są i basta. Za bardzo „ceło” przez nie wzrasta. Szkoda, że nie dotyczy to aut luksusowych4.
  • Na Ukrainie wojna to bajka, to tylko Rosyjska „specjalna akcja militarna”5.
  • Niezaszczepionym ręki nie podawaj, zamknij ich w domu, a kichających więzieniem ukaraj6.

Żarty żartami, ale proszę połączcie ze sobą te kropeczki i postarajcie sobie odpowiedzieć na pytanie co jest wspólnym mianownikiem dla (celowo pisze w cudzysłowiu) „zakazu” jedzenia mięsa, zakazu jeżdżenia samochodem spalinowym oraz zakazu przebywania w miejscach publicznych dla osób niezaszczepionych oraz innych zakazów wprowadzanych przez rządy.

Jest nim słowo zakaz.

Utarte schematy myślenia

Dlaczego zakazy i dlaczego to jest robione? Chyba znamy już odpowiedź na to pytanie.

Żeby ograniczyć pandemię, zredukować CO2 i żeby przyszłym pokoleniom żyło się lepiej, więc ludzi trzeba jakoś poskromić.

Tylko, nic w tym bardziej mylnego.

Zakaz poruszania się samochodem spalinowym dotyczy krajów EU, ale np. w Afryce czy Azji tam gdzie mieszka połowa ludzi na ziemi, już nie obowiązuje.

Co tam... Indie, Chiny i Afryka razem wzięte to raptem 4 miliardy ludzi - czyli zaledwie połowa obecnej populacji świata. Natomiast zakaz obowiązuje, aż 750 milionów osób w 27 państwach w takiej pipidówie jak Europa, a to przecież żadna różnica. Zakaz jakże konieczny, gdyż Europa emituje rocznie do atmosfery całe 10% światowej emisji Co2 (a Polska, aż 1%).

To wszystko dla ekologii

Mówisz, że robione jest to dla ekologii. Mówisz, że nie zatruwasz środowiska bo jeździsz elektrykiem. Produkcja akumulatorów i baterii do samochodów bardzo zatruwa środowisko.

"Obecnie produkcja elektrycznego samochodu pompuje do środowiska "znacząco" więcej gazów cieplarnianych niż w przypadku auta konwencjonalnego"7. Aby wyprodukować baterię do twojego samochodu do środowiska uwalnianych jest tyle zanieczyszczeń, że samochód spalinowy jeżdżąc po drogach nie wygeneruje ich przez dekadę. A trwałość baterii jest znacznie krótsza, niż silnika spalinowego.

Porównaj więc proszę trwałość silnika spalinowego do trwałości typowej baterii, która zasila twój pojazd.

Porównaj sobie koszt nawet kapitalnego remontu silnika spalinowego, względem kosztu kupna nowej baterii, jej wymiany i utylizacji starej, a którą to trzeba będzie wymienić kilkukrotnie, zanim auto spalinowe kolokwialnie oddasz na "złom"? Tego Ci pewnie nikt nie powiedział.

Auta spalinowe dla wybranych

O ile będzie w ogóle możliwe, wymiana takiej baterii - będzie Cię kosztować krocie. Kogo będzie stać na taki zabieg? Na pewno nie biednego.

Zakaz rejestracji aut ze silnikiem spalinowym, także podbije ceny tych aut, bo staną się one towarem deficytowym, co sprawi że trzeba będzie za nie zapłacić sporo więcej niż obecnie. Ponawiam pytanie. Kogo będzie stać na taki zabieg? Podobnie kogo będzie stać na kupienie sobie auta luksusowego?

Zakaz UE, a dostępność paliw.

Ok, może trochę gdybamy, ale fakt jest taki, że zakazano rejestracji pojazdów z silnikiem spalinowym w UE po 2035 roku.

Zatem Europa stanie się kontynentem, który w teorii stanie się rynkiem zamkniętym dla wszelkiej maści stacji paliw, a przynajmniej ich rozwój nie będzie miał sensu, gdyż popyt na paliwa spadnie. Obecnie istniejące stacje spokojnie utrzymają bieżący popyt, ba co niektóre nawet będą musiały być zamknięte jeżeli ten się będzie zmniejszał. W zgodzie z teorią popytu i podaży, skoro popytu nie ma, to i podaż będzie niższa lub ceny spadną. Tyle w teorii.

Do jakich dochodzimy wniosków?

Po pierwsze. Przede wszystkim dlaczego na ten fakt panicznie nie zareagowały giełdy i dostawcy paliw?

Przecież w interesie koncernów naftowych jest to by paliwa płynęły m.in. do Europy. Odcinając dopływ paliwa odcina się źródło pieniędzy, ale póki co nikt z tego problemu nie robi, wielkim graczom to jakoś nie przeszkadza...

Ponieważ dobrze wiedzą, że reszta świata będzie jeździć samochodami, a „głupi” Europejczycy niech się męczą z elektrykami.

Po drugie, może Cię znowu zaskoczę, ale…

Po zakazie rejestracji spalinówek, ceny paliw nie spadną

Będzie wręcz na odwrót. Zakaz rejestracji samochodów osobowych z silnikiem spalinowym, spowoduje że będzie ich coraz mniej, co oznacza że paliwa będą coraz droższe, gdyż z czasem nie będzie komu tankować, a dystrybutorzy będą podnosić ceny żeby zrekompensować sobie straty. To jak wiadomo podniesie koszt innych produktów i usług, co ostatecznie spowoduje, że ludzie będą mogli kupować jeszcze mniej lub(i) będą wybierać jeszcze gorszej jakości produkty. Co niektórych nie będzie stać w ogóle na kupno pewnych rzeczy, wiec będą z automatu ściągnięci do poziomu osób biednych.

To w Europie przez ceny paliw, a przez to ceny produktów i usług będą szybowały w górę. To tutaj rozegrają się dramaty ludzi, którzy aby kupić jeszcze bardziej się zadłużą lub zwyczajnie jeszcze bardziej będą kraść – czy to paliwo czy to samochody (np. te bardziej ekonomiczne). Europa w tym Polska jeszcze bardziej zostanie spolaryzowana na ludzi bogatych i biednych, a klasy średniej po prostu nie będzie.

Ograniczenie posiadania własności

Znów popatrzmy na to z innej perspektywy. W Chinach, czy Indiach zakazy jakie są w UE nie obowiązują, tamtejsi ludzie mają kolokwialnie wyrąbane na ekologię i redukcję Co2, ale to w Europie będzie obowiązywało ograniczenie posiadania własnej własności.

Co? Jak to?

Po co Ci samochód z napędem spalinowym - nawet jeśli będzie Cię na niego stać - jeżeli się nim nie przejedziesz, bo go nie zarejestrujesz z powodu zakazu UE. Jaki będzie sens jego kupowania, tylko po to aby stało w garażu…?

Może co niektórzy kolekcjonują auta, ale większość właścicieli nimi jeździ. Tak więc zakaz spowoduje, że może i będzie można sobie kupić i sprowadzić auto spalinowe, ale zrobią to tylko kolekcjonerzy, gdyż przypominam zakaz nie dotyczy aut luksusowych. Tym samym ogranicza się prawo do posiadania własności, poprzez zakaz rejestracji auta spalinowego, czyli odbiera się Wam i mi prawo do jeżdżenia do pracy lub na wakacje autem takim jakim chcę jechać. Eko-terroryści wskazują nam nawet, aby nie tylko nie jeździć samochodami, ale także unikać podroży samolotami - co do zasady po części się zgodzę, ale nie w ramach redukcji Co2, to zresztą jest na kolejny artykuł.

Zatem co Wam to wszystko przypomina…? Czy aby nie jest to KOMUNIZM…, gdzie Kowalskiemu mówiono co ma robić, a czego nie.

Początki zniewolenia i upodlenia

Dodatkowo jak się nie zaszczepisz to Ci nie pozwolą nigdzie wejść lub wyjść (tudzież wyjechać czy wylecieć), a jak spróbujesz się postawić to Cię spacyfikują jak robili to w Australii. Ludzie będą żyli we własnych mieszkaniach jak w gettach, o ile kogoś jeszcze będzie na nie stać, bo przecież wszystko drożeje.

Koniec końców jak już nie modne lub "nieetyczne" będzie jedzenie mięsa, bo taka jest właśnie narracja, pozostaną nam robale, którymi będziemy musieli zaspokoić nasz głód.

Upodleni niczym zwierzęta, zamknięci we własnych M2 z wypranymi mózgami przez elity rządzące, z dostępem do You Tube przepełnionym idiotycznymi filmikami i degradującą mózgi siłą social mediów, będziemy patrzeć jak niszczeje nie tylko Polskie, ale i Europejskie rolnictwo, jednocześnie wspominając smak prawdziwego steku lub schabowego.

W zapisach agendy 2035, jest mowa jasno o redukcji głodu i biedy, tym czasem działania "naszych" włodarzy zdają się powoli dawać inny efekt.

Czas pokaże…, może to wszystko Pan Bóg powstrzyma, ale póki co jedziemy na równi pochyłej... gołym tyłkiem, po nieoheblowanej desce do basenu z jodyną.

Logo Smyku.pl
smyku.pl

Zmień widoczność widżetów