Opcje dostępności

Po co Ci ta informacja

Opublikowano: , aktualizacja: 2021-10-08 przez

Czy zastanawiacie się na tym co ciekawego wnosi kolejna aktualizacja do Waszego oprogramowania? Czy wiecie gdzie znaleźć takie informacje? Czy nie denewrwuje Was fakt, że często takich informacji nie ma?

Przepraszam jeśli ktoś pomyśli, że w jakiś sposób tym wpisem rozładowuję swoją frustrację, ale naprawdę wkurza mnie (podejrzewam nie tylko mnie) fakt, że producenci oprogramowania nie podają listy zmian jakie wprowadzają w swoich produktach cyfrowych. Ta lista nazywana jest różnie: release notes, release info, change log, itp.

Brak listy zmian wybrzmiewa trochę jak taki mało znany startup-ik lub software-owy no-name, a przecież w większości przypadków tak nie jest. Dobrym przykładem braku informacji o takich zmianach jest Spotify.

Choć marka jest dobrze znana i może ma dobrze wybrzmiewającą nazwę i nawet sama aplikacja może jest funkcjonalna i użyteczna to we wnętrzu zawsze coś się zmienia. Za każdym razem gdy pojawia się nowa aktualizacja zastanawiam się co ciekawego wnosi. Jest to dla mnie istotne, gdyż prawie każde uruchomienie tej aplikacji na moim komputzerze, wiąże się z komunikatem o potrzebie aktualizacji programu.

Czasami zmiany poznać po zmienionym interfejsie użytkownika, ale w większości przypadków „gołym okiem” ich nie widać. Niestety Spotify nie publikuje listy zmian, zatem mało kto wie co tak naprawdę autorzy skompilowali i wypuścili w obieg.

Sami autorzy oprogramowania przyznają nie planują wdrożenia changeloag-a (zresztą ku lekkiemu oburzeniu użytkowników), ale jak ktoś tego bardzo potrzebuje, to może zapisać sobie tą ideę do realizacji na ich stronie. Nie wiedziałem, że tworzenie logu zmian jest aż tak wielkim problemem i że trzeba go spisywać w formie ideii, którą trzeba nie wiem jak bardzo przemyśleć, aby ją zaimplementować.

Dla kontrastu weźmy przykład dobrze znanego programu Notepad++, gdzie changle log dodawny jest przy każdej wersji i jest w formie zwyczajnego pliku tekstowego.

Dodam tylko wzmiankę, że program jest darmowy.

Jeśli zatem dla Spotify, za który ludzie często płacą, problemem jest wygenerowanie nawet takiego prostego pliku z listą zmian, to może nie jest to produkt godny zaufania...

Niewidoczne zmiany w aplikacji

Odpuśćmy na chwilę Spotify, bo podobnych przykładów można by znaleźć jeszcze kilka.

Faktem jest, że autorzy zmieniają coś w swoich aplikacjach, często nie informując o tym użytkowników.

Coś poprawiono, coś dodano, coś usunięto, no właśnie coś…, ale mało kto wie co.

To tak jakby autorzy chcieli ukryć to „coś” przed nami. Czy jest to może fakt, że program był niedotestowany i wymagał wielu poprawek? A może po prostu nie chcą się chwalić nowymi rzeczami.

Po co Ci ta informacja?

Ktoś pewnie mnie zapyta, po co Ci informacja o zmianach?

Osobiście chciałbym wiedzieć czy aktualizacja jest warta zainstalowania lub czego się po niej spodziewać w szczególności, że modą jest wymuszanie instalowania aktualizacji z automatu, co także mi się nie podoba.

Dlaczego producenci oprogramowania ukrywają takie informacje? No dobra może nie nazywajmy tego ukrywaniem, ale dlaczego o tym po prostu nie piszą?

Boją się czegoś, przemycają jakąś nieudokumentowaną i przez wszystkich znienawidzoną telemetrię, tylną furtkę w aplikacji czy może są na tyle leniwi, że nie chce im się takich informacji dostarczać?

Niby z założenia zmiany wdrożone mają pomóc aplikacji być bardziej stabilną i funkcjonalną, ale czy te zmiany wszystkim się muszą podobać? No właśnie nie muszą i gdybyśmy mieli taką informację w logu, zapewne użytkownicy zaczęli by wypytywać, co i jak. Przy braku takich informacji producent ucina niepotrzebną dyskusję, a użytkownikowi pozostaje wierzyć, że autorzy mieli „dobre intencje”.

Niestety o tych dobrych intencjach, pisano już niejednokrotnie, na LinkedIn-ie czy innych branżowych portalach więc nie będę ich powtarzać i wiadomo, że wielokrotnie te dobre intencje zawiodły.

Dlatego do aplikacji bez logu zmian czyt. change log-a lub co gorsza z nieaktualizowanym logiem podchodzę bardzo ostrożnie.

Jako tester oprogramowania od samego początku zdobywania mojego doświadczenia zawodowego byłem uczony tworzenia i wysyłania tzw. Release notes.

Już bez wchodzenia w szczegóły jak takie rzeczy należy tworzyć, dla mnie taka informacja powinna być dostarczana z każdym wydaniem/wersją/aktualizacją oprogramowania czy strony internetowej.

Tak, powinna! Bo to jest pro-konsumencka postawa.

Brak change loga? To dla nas nie problem

Tłumaczenia braku takich logów z reguły są różne. Oto przykłady:

„Większości użytkowników nawet o tym nie wie, że istnieje coś takiego. Dla nich ważne jest żeby aplikacja działała jak należy i spełniała swoje funkcje. Dlatego nie publikujemy logu zmian, bo mało kogo to interesuje.”

Nie do końca jest to prawdą. Ponieważ są ludzie którzy chcieli by wiedzieć co się zmienia nawet „pod spodem”. Zatem ignorancja ludzi technicznych lub po prostu świadomych i znających się na rzeczy tudzież robienie z przeciętnego użytkownika półgłówka, który i tak „nie złapie” o co w tym wszystkim chodzi, nie jest dobrym posunięciem. Proszę nie róbcie kpiny z użytkowników, a w szczególności z tych, którzy Wam płacą.

Kolejne tłumaczenie:

„Nasza aplikacja w ciągu całego procesu wytwórczego przechodzi wiele zmian, nasze systemy są aktualizowane zbyt często, przez co nie mamy czasu na wygenerowanie logu zmian.”

No to życzę powodzenia w zarządzaniu projektem. Nie wierzę, że nawet właścicielowi produktu (z języka angielskiego: product owner) nie wysyłacie listy zmian wykonanych w danej wersji. Po prostu nie wierze, że tego nie robicie.

Co stoi na przeszkodzie w załączeniu tych informacji do change loga dostępnego dla wszystkich? Przecież nie muszą być dokładne dane, wystarczy w punktach wymienić najważniejsze zmiany. Poza tym wiele systemów kontroli wersji czy do zarządzania projektem pozwala na generowanie logu zmian automatycznie, więc co tak naprawdę stoi na przeszkodzie…?

Nawet jeśli będą w nim tylko wpisy sugerujące, że w nowej wersji poprawiliście tylko błędy, to także jest cenna informacja, bo wtedy mam pewność, że dbacie o stabilność i bezpieczeństwo tej aplikacji.

Niestety same deklaracje o Waszych staraniach nie wystarczą, a skoro ludzie dość często płacą za Wasze aplikacje, to warto zadbać o takie rzeczy.

Wiecznie ta sama śpiewka

A propos dokładności logu zmian, jeśli już takowy istnieje. W niektórych przypadkach ta "dokładność" pozostawia wiele do życzenia. Dla odmiany przyjrzyjcie się aplikacjom mobilnym zainstalowanym na waszych telefonach. Przy niektórych aplikacjach wypuszczanych do dostawcy (nie mylić z wydawcą) jakim jest Apple lub Google pojawia się wpis w stylu: „Poprawki błędów i lepsze działanie aplikacji” lub inne mgliste informacje powtarzane jak mantrę co prawie każde wdrożenie.

Jeżeli jeszcze tego nie robiliście zachęcam każdego z Was do otwarcia Apple Store lub Google Play na waszym urządzeniu, następnie przejść do zainstalowanych aplikacji i sprawdzenia opisów i logu zmian tychże aplikacji. Niektóre posiadają je dobrze opisane, a w niektórych możecie spotkać się z przytaczanym powyżej tekstem lub nawet ze stwierdzeniem: „Deweloper nie podał listy zmian”.

Co może oznaczać brak lub niedokładanie zrobiona lista zmian?

Zwykłą niedbałość o aktualizowanie informacji o tym co się zmienia w programie lub co gorsza budowane świadomości o tym, że deweloper wypuścił liche oprogramowanie pełne błędów i nieodróbek, gdyż prawie każda informacja wygląda tak samo, co resztą sugeruje sam opis.

Daje to również sceptykom furtkę do budowania opinii, że macie coś do ukrycia przez użytkownikami, bo jak nie chcecie powiedzieć co się zmieniło, to na pewno coś jest na rzeczy.

Podsumowując

Czy mamy myśleć, że jakość tych aplikacji jest podobna do polskich lub ukraińskich dróg?

Czy zawsze deweloperzy obierają drogę na skróty, nie patrząc na opinie świadomych użytkowników?

Jeżeli nie jest to prawdą, to proszę zmieńcie nawyki i zacznijcie dodawać dobrej jakości release note-ki o tym co się zmieniło w danej wersji programu, inaczej bardzo szybko zaczniemy mówić o kiepskiej jakości oprogramowania, a tego chyba każdy deweloper chciałby uniknąć.

Logo Smyku.pl
smyku.pl

Zmień widoczność widżetów