Czy świńska grypa, to naprawdę grypa?

Opublikowano: , aktualizacja: 2021-01-06

Praktycznie codziennie słyszymy lub czytamy o nowych zagrożeniach wywołanych różnego typu wirusami i chorobami. Straszy się nas kolejnymi liczbami osób zmarłych z tego powodu lub informacjami o coraz większym rozprzestrzenianiu się danej choroby. Czy świńska grypa stanowi naprawdę tak duży problem, czy jest może przesadzonym wytworem koncernów farmaceutycznych?

Krórka historyjka

Pan Zenon jest spokojnym człowiekiem. Stara się być światłym i dobrze poinformowanym obywatelem. Żadna z informacji mu nie ucieknie, każde wiadomości są obejrzane, a codzienna gazeta uważnie przeczytana.

W dodatku pan Zenon ciężko pracuje na swoje utrzymanie, ale wierzy, że kiedyś będzie lepiej. Od czasu do czasu odwiedza swojego lekarza, który niedawno stwierdził u niego astmę. Pewnego dnia po oglądnięciu porannych wiadomości pan Zenon szybko wyszedł z domu, nie czekając na kolejne. Po kilku minutach wpada zadyszany do pierwszej napotkanej apteki i pyta.

Pan Zenon: - Dzień dobry. Macie już szczepionki? Farmaceutka pyta: - Dzień dobry. Szczepionki, przeciwko czemu? Pan Zenon: - No, na tę chorobę. Farmaceutka: - Na grypę? Pan Zenon: - Tak, na tę co w telewizji mówią. Farmaceutka: - Nie proszę pana. Na tą jeszcze nie mamy. Pan Zenon: - A kiedy będziecie mieć? Farmaceutka: - Nie wiadomo, nie dostaliśmy informacji, że są dostępne. Pan Zenon: - A nie wie pani, kiedy będą? Farmaceutka: - Niestety nie, trzeba oglądać telewizję, pewnie powiedzą, kiedy zamówili. Pan Zenon: - A ma pani maseczki? Farmaceutka: - Maseczki? Pan Zenon: - No tak, takie na usta. Farmaceutka: - A po co panu maseczki? Pan Zenon: - No bo widziałem jak w Ameryce w tych maseczkach już chodzą. Farmaceutka: - Mamy. Pan Zenon: - To ja poproszę, kilka.

Podając panu Zenonowi zapakowanych kilka sztuk maseczek, na ustach pani farmaceutki maluje się szeroki uśmiech, no ale cóż klient płaci, klient wymaga.

Farmaceutka: - Te zielone kosztują 47 zł, a te białe 20 zł. Pan Zenon: - Dobrze, niech będą te droższe

Pan Zenon dobrze wiedział, że jeśli nie wymyślono jeszcze lekarstwa na tą chorobę, to jakoś zabezpieczyć się musi. Założył, więc maseczkę, jak to robią Amerykanie i dziarskim krokiem pomaszerował do domu.

Nie, to nie kolejna komediowa historyjka. Taki obraz Polaków naprawdę zaczyna się powoli prezentować po informacjach, jakie słyszymy w mediach. A co słyszymy?

  • „Zmarło kolejne X osób na wirusa typu Z1
  • „W Polsce zanotowano kolejnych (naście) przypadków wirusa,(xyz)2
  • „Maseczki higieniczne znikają z polskich aptek3
  • „Nadal nie ma postanowienia w sprawie zakupu szczepionek przeciwko …” i tu wymienia się po raz kolejny nazwę choroby lub wirusa, który ją wywołuje.

Szara rzeczywistość

Praktycznie codziennie słyszymy lub czytamy o nowych zagrożeniach wywołanych różnego typu wirusami i chorobami. Straszy się nas kolejnymi liczbami osób zmarłych z tego powodu lub informacjami o coraz większym rozprzestrzenianiu się danej choroby. Na chwilę obecną robi się wielkie halo, straszy się ludzi chorobą, wywołując niepokój. Moim zdaniem akurat nie świńska grypa czy koronawirus stanowi największy problem, bo i z tą chorobą sobie ludzie poradzą. Problemem jest tak naprawdę drugi człowiek, a właściwie jego chore ambicje i zyski. Nie twierdzę, że nie należy się zabezpieczać przed tego typu chorobami i że nie są one niebezpieczne, ale proszę sobie zdać sprawę, jaką panikę zasiały w głowach Polaków media. Polacy są wystraszeni „niewiedzą” o tej chorobie, kompletnie nie wiedzą jak reagować, co niektórzy próbują coś zrobić na własną rękę, choć nadal nie są pewni czy im to pomoże. Jesteśmy zastraszani w bezpośredni i bezprecedensowy sposób.

Proszę nie brać mnie za heretyka, osobę nie mającą nic do powiedzenia, jako że nie jestem lekarzem i nie do mnie należy decydowanie o tym czy zakupić szczepionki czy nie, czy chronić ludzi przed pandemią czy są to zwykłe „machinacje”? Tak się składa, że w tej kwestii każdy ma swoje zdanie i każdy będzie miał trochę racji.

Jeśli już mówimy o świńskiej grypie, ptasiej grypie, a nawet koronawirusie i szczepionkach z nimi związanych.

Grypa w liczbach

W ciągu roku na „zwykłą” sezonową grypę lub powikłania po niej na świecie umiera więcej ludzi niż na ogłoszoną pandemię świńskiej grypy. Liczby dosłownie oscylują w serkach tysięcy osób. Jeśli ktoś mi nie wierzy, odsyłam do wyszukiwarki. Pomimo, że istnieją szczepionki i leki oraz znamy profilaktykę przy jej zwalczaniu, to Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) jak dotąd nie zdecydowała się na ogłoszenie pandemii grypy sezonowej od wielu lat. Natomiast tajemnicze AH1N1 w 7 miesięcy stało się pandemią, mimo, że z jej powodu lub(i) powikłań zmarło zaledwie kilka tysięcy osób; w Polsce były to 182 osoby na 1,5 miliona, które na nią zachorowały5 (stan w momencie pisania tej wypowiedzi). Jakie ma to zatem odniesienie do zwykłej grypy, na którą umiera o wiele więcej ludzi, a pandemią nie jest?!

Jakość szczepionek stoi pod znakiem zapytania (i nie dotyczy tylko przypadku szczepionek na grypę)

Jakość szczepionek pozostaje nadal pod dużym znakiem zapytania i akurat tą kwestię ich jakości zakwestionowało wiele osób, znających się na rzeczy6. Trudo nie wspomnieć również na temat testów szczepionek, które dla przykładu w Polsce wykonywano na ludziach bezdomnych7. Szczepionkę przeciwko COVID-19, testowano zaledwie kilka miesięcy, gdzie normalnie badania prowadzone są latami. Ciężko także nie poruszyć burzliwego tematu w jaki sposób, a raczej na bazie czego są one produkowane8. To wszystko stanowi o jakości tego co nam „każą” wstrzykiwać do krwi.

Skrajne obozy zwolenników i przeciwników

W samym Internecie można znaleźć mnóstwo stron, portali jaki for internetowych, z których jedni są starają się obalać mity na temat szczepionek9, drudzy starają się dowieść ich szkodliwości10. Powoduje to, że temat szczepień jest jednym z najbardziej emocjonujących tematów w Polsce i na świecie.

Jeśli mamy się szczepić, to niech te szczepionki będą dobrej jakości i dobrze przebadane. Jeśli ktoś weźmie na siebie pełną odpowiedzialność (włącznie z odpowiedzialnością karną) i zapewni społeczeństwo, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to żaden ruch antyszczepionkowy czy stop nop, nie będzie miał racji bytu i każdy się zaszczepi. Druga sprawa, skoro mamy się szczepić, aby nie powróciły do nas liczne choroby, to dlaczego nie spieszymy się z szczepieniami przeciwko nowotworom.

Ale czy są szczepionki na raka?

Ależ są, tyle że nie jest to wygodne dla ich producentów. Co jakiś czas dowiadujemy się o nowo wynalezionych metodach11 zapobiegania nowotworom, metod walki z nowotworem wynalezionych między innymi przez polskich naukowców12. Jednak szczepionek jak brakowało, tak brakuje nadal, a rak jest już tak powszechną chorobą13 jak przytaczana grypa.

Naprawdę nie chciałbym tworzyć teorii spiskowej, ale czy z punktu ekonomii i finansów koncernów farmaceutycznych, nie lepiej jest leczyć pacjentów długo, a nie dobrze.

Nie jestem anarchistą, ani politologiem, analitykiem finansowym czy filozofem, ale wiem, że w dzisiejszych czasach jeśli nie wiadomo o co chodzi… (w szczególności w dziedzinie polityki i medycyny), to chodzi o kasę. Jeśli więc rządy podejmują jakieś działania, które są robione pod nazwijmy to pewnego rodzaju przymusem14, to prawie na pewno oznacza, że zapłaci za to przeciętny obywatel (pieniędzmi, albo zdrowiem)

Czy wobec tych informacji, mamy kierować się zasadą, że lekarze nie chcą naszego zdrowia i leczą, po to by leczyć, ale nie wyleczyć? Czy przysięga Hipokratesa, którą składali ma większe znaczenie, czy jest tylko zbiorem nic nieznaczących słów?

Podsumowanie

Pomór świnek czy to naturalny czy wymuszony, miał przede wszystkim wymiar ekonomiczny, ale również polityczny i społeczny. Pieniądze straciło wiele hodowców, grypa minęła, a szczepionek na świńską grypę jak nie było tak nie ma, a przynajmniej tych, które nie wywołują powikłań zdrowotnych15 16.

Co zrobi pan Zenon?

Zapewne nic, prawdopodobnie dalej będzie ufał we wszystko, co mu przekażą mainstreamowe media? Może jednak przez przypadek natknie się na tą lub podobną wypowiedź lub „pogada” z sąsiadem, który ma inne poglądy w tym oraz innych tematach, a ten zasieje mu ziarenko zwątpienia w głowie? Może jednak zwątpi w powszechne twierdzenia i zacznie szukać alternatywnych informacji? Tego nie wiemy.

Wiemy na pewno, że zawsze warto być otwartym na każdą informację nawet tą najdziwniejszą, a w szczególności tą, która jest ukryta pod składowiskiem różnych medialnych „śmieci” Pod tzw. „papką informacyjną”, gdyż jak sami dziennikarze przyznają17, obecne dziennikarstwo poszło bardziej w stronę rozrywki informacyjnej, a media dawno straciły charakter informacyjny18.

Smyku.pl
Smyku.pl
Przypisy

Zmień widoczność widżetów.